katarzyna@bieleniewicz.com

TPU 034: Mocne strony w pracy freelancera – Katarzyna Szatyłowicz

TPU 034: Mocne strony w pracy freelancera – Katarzyna Szatyłowicz

Mam nadzieję, że macie świetny i efektywny tydzień. Dziś z moim gościem Katarzyną Szatyłowicz nauczycielka Yogi, strateg Social Media, Copywriter. Studiowała „Management” na ABS – Australian Business Schoola obecnie Marketing, VIA University College w Danii.
Porozmawiamy o poszukiwaniu swojej ścieżki, pracy freelancera, a wszystko to okrasimy posypką z mocnych stron i talentów Gallupa w kontekście pracy wolnego strzelca. Dla Kasi freelancing jest idealnym model pracy dla osób, które nie są dobre w budowaniu relacji i świetnie radzą sobie w pracy gdzie mogą pracować samodzielnie.
TOP 5 Kasi – Osiąganie | Aktywator | Wizjoner | Uczenie się | Rywalizacja

 

Porozmawiamy o tym zmianie zawodowej na przykładzie Dagny, co doprowadziło do wypalenia zawodowego, jak wyglądał proces podejmowania decyzji o zmianie i co do niego doprowadziło, kto i co jej pomogło, jakie obawy miała i jak sobie z nimi poradziła.

W tym odcinku:

  • Talenty z dziedziny budowania relacji po za pierwszą 10tką – jak buduje relacje mimo tego?
  • Brak potrzeby nawiązania relacji twarzą-w-twarz a praca freelancera. Jak można wykorzystanie to na swoją korzyść.
  • Organizacja pracy oraz dnia jako freelancera.
  • Jak mówić “nie” do projektów, mając Aktywatora w Top5
  • Jak oddzielać pracę od życia prywatnego i wylogowywać się?
  • Jak skupiać się na systemach przy budowaniu nawyków, bardziej niż na osiąganiu konkretnych rezultatów i jak talenty w tym pomagają.
  • Jakie talenty wykorzystuję w pracy?

    Transkrypt odcinka:

Do dzisiejszego odcinka zaprosiłam Katarzynę Szatyłowicz, która Wam za chwilkę powie, kim jest, co robi. Kasia jest młodą osobą, bardzo aktywną, zaangażowaną, ale też odpowiedzialną za to, co robi, gdzie mieszka, za swoje marzenia i plany. Bardzo ją podziwiam za to jak podchodzi do swojego życia, do swojej pracy, do swoich zadań. Chciałabym aby każdy młody człowiek, każda osoba która zaczyna edukację, zaczyna swoją pracę, miała podobne podejście do Kasi.

Kasię zaprosiłam dlatego, że miałam okazję ją poznać, więc wiem że jest świetną osobą żeby opowiedzieć jak wygląda praca freelancera i w jaki sposób organizować swoją pracę. W jaki sposób ona to robi, w zgodzie ze swoimi mocnymi stronami, ze swoimi potrzebami, z tym co umie robić, ze swoim doświadczeniem. Pojawi się też kilka książek, aplikacji, miejsc w sieci, gdzie możecie znaleźć dodatkowe informacje które mogą Wam pomóc właśnie jeśli pracujecie zdalnie, jesteście freelancerami albo myślicie o tym.

Zapraszam do tego odcinka:

Kasia Bieleniewicz: Cześć, witajcie! Dzisiaj moim gościem jest Kasia Szatyłowicz.

Kasia Szatyłowicz: Czeeeść!

 

Kasia Bieleniewicz: Z Kasią porozmawiamy o kilku tematach, myślę że one są bardzo ciekawe. Szczególnie dla osób które są zainteresowane pracą zdalną, taką niezależnością. Dobieraniem tego co rzeczywiście lubicie robić i jak do tego dodamy jeszcze talenty, to myślę że ta rozmowa będzie bardzo bardzo ciekawa 🙂

To zanim zaczniemy, to Kasiu chciałbym, żebyś powiedziała nam, czym się zajmujesz, kim jesteś ?

Kasia Szatyłowicz: Ok. Więc, po pierwsze dzięki bardzo za zaproszenie, bardzo się cieszę, że mogę się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniami. Ja na co dzień jestem freelancerką, pracuję zdalnie, jestem wolnym strzelcem. Na co dzień też studiuję. We freelancingu zajmuję się głównie social mediami. Czyli mediami społecznościowymi, ale też zajmuję się copywritingiem, więc tak na co dzień sobie freelancinguję.

Kasia Bieleniewicz: I jogą jeszcze, bo o jodze nie powiedziałaś.

Kasia Szatyłowicz: a.. oczywiście, tak uczę jeszcze jogi, to tak troszkę, wiem że będziemy rozmawiały o pracy zdalnej, więc tak trochę zostawiłam jogę na później, ale uczę też jogi, tak.

Kasia Bieleniewicz: Kasia też nie mieszka w Polsce. To co jest ciekawe też w jej historii i życiu, myślę że to też się pojawi, jest jakby otwartość na podróże i zmianę miejsca. Miejsca zamieszkania, miejsca gdzie studiuje, czy żyje i może krótko jeszcze o tym powiesz.

Kasia Szatyłowicz: Dokładnie. Jakoś tak po liceum stwierdziłam, że Polska to nie jest jedyne miejsce w którym chciała bym mieszkać i studiować. Bardzo długo marzyłam o tym żeby wyjechać do Australii. Dosłownie przez 7 lat miałam kompletną  obsesję na temat Australii i nikt mi generalnie nie wierzył, że uda mi się wyjechać. No bo wiadomo, kraj jest bardzo drogi, jest bardzo daleko i przez jakieś tam ograniczenia wizowe jest bardzo ciężko się dostać, ale stwierdziłam: dobra, spróbuję i od razu po liceum, po prostu kupiłam bilety, ogarnęłam sobie wizę studencką i poleciałam do Australii. Tak naprawdę to było bardzo przełomowe, dlatego też, że to był właśnie kraj który jest bardzo daleko, który przez naprawdę wiele lat był nie do osiągnięcia. Więc jak już udało mi się tam wyjechać i ułożyć sobie życie, bo mieszkałam tam półtora roku, to stwierdziłam: dobra nie ma żadnych limitów, mogę podróżować gdzie chcę, wystarczy tylko, że będę odpowiednio zdeterminowana i zorganizowana i tak naprawdę mogę sobie poradzić wszędzie. Przed wjazdem do Australii, też wyjeżdżam do Szkocji, bo wiadomo w Polsce dla młodych ludzi jest dosyć ciężko znaleźć pracę, szczególnie jeżeli nie masz 18 lat, nie wiem czy to jest legalne. Więc wieku 17 lat wyjechałam już do Szkocji, żeby pracować i właśnie zarabiać na swój wyjazd. Niestety w Australii skończyła mi się wiza, mimo że chciałam zostać, ale stwierdziłam, dobra może czas zacząć studia, bo wtedy miałam 18 albo 19 lat. To był wtedy taki mój gap year, czyli przerwa przed studiowaniem,  bo też nie wiedziałam co chciałbym studiować i kupiłam bilet do Nepalu, bo moim kolejnym marzeniem było stanie się instruktorką jogi. Bo praktykowałam jogę już ponad 3 lata. Skoro już byłam w Nepalu stwierdziłam, że polecę też do Indii, a z Indii wróciłam do Polski i rozpoczęłam studia w Danii, więc tym momencie mieszkam w Danii na stałe, ale teraz jestem w Polsce na wakacjach. Więc dzięki temu, że pracuje jako freelancer wybieram się w ciągu miesiąca do Ameryki Południowej. Też idę zrobić mały backpacking po Kolumbii i po Peru więc mam nadzieję że będzie fajnie.

Kasia Bieleniewicz: W tamtym roku nagrywałam trzy odcinki, dotyczące pracy zdalnej i wiem że one się cieszyły dużym bardzo powodzeniem i wiem że wiele osób szuka tych możliwości w pracy właśnie w ten sposób dlatego że to jest bardzo wygodne. Mamy rzeczywiście możliwość wykorzystać, czy nawet stworzyć sobie zawód którego nie ma, tak jak teraz są wirtualne asystentki. Kiedyś nie było takiego zawodu a teraz dziewczyny stworzyły sobie go i on teraz istnieje. Praca freelancera też często się wiąże z tym, że my tworzymy sobie coś odpowiadając na potrzebę która się pojawia na rynku. A jak Ty szukałaś tego czym Ty się będziesz zajmować? Skąd wiedziałaś, że to jest właśnie to? Czy testowałaś, czy to był jakiś przemyślany plan? Bo wiele osób młodych i nie tylko, szuka swojej drogi, zastanawia się co mógłbym robić? W jakim kierunku pójść? Na czym zarabiać pieniądze? To są takie częste bardzo pytanie, skąd Ty wiedziałaś co chciała byś robić? Czy myślałaś o tym, czy po prostu robiłaś i sprawdzałaś w trakcie?

Kasia Szatyłowicz: To znaczy tutaj warto jest wspomnieć że trzeba mieć odpowiednią intencję i trzeba na początku na prawdę sobie przemyśleć, czego ja oczywiście nie zrobiłam. Ja po prostu stwierdziłam: Ok, chcę pracować zdalnie, bo wtedy było bardzo modne słowo digital nomad – cyfrowy nomada. Ja po prostu wiedziałam, że będę chciała pracować w pracy która daje mi wolność. Czyli możliwość pracy z któregokolwiek miejsca na Ziemi, o którejkolwiek godzinie – na moich zasadach. Natomiast teraz wiem, trochę już patrząc na to wszystko z perspektywy, że samo to że się chce, to nie znaczy że wszystko będzie łatwe i nie znaczy że się wszystko uda. Teraz patrząc na to też z perspektywy chciałabym wcześniej zacząć patrzeć na to bardziej w związku z moimi umiejętnościami. Czyli spojrzeć na to co lubię robić, jakie mam już umiejętności nabyte, gdzie one mogą się przydać, to może ich potrzebować. Natomiast, no wtedy jak zaczynałam to była po prostu taka chęć pracy zdalnej, no bo chciałam pracować zdalnie. Pierwszą moją pracą zdalną była praca takiej trochę wirtualnej asystentki. Natomiast to było w Australii i to nie była praca dla klienta z zagranicy, tylko dla kogoś kto też pracował w Australii. To była taka pierwsza już namiastka tego co robię w tym momencie. Potem jak wyjeżdżałam z Australii, napisałam maila do jednego też z podcasterów, dosyć popularny na Polskiej scenie podcastowej – do Radka Budnickiego z “Lepiej Teraz”. Napisałam że chciałabym robić mu transkrypty i Radek powiedział: Ok, wow, super, spróbujemy, zobaczymy. Natomiast ja w tamtym momencie też zbierałam doświadczenie więc Radkowi zaproponowałam że będę mu pisała transkrypty za darmo. On oczywiście stwierdził, że ok ale transkrypt to jest na prawdę dużo pracy więc zrób jeden, zobaczymy jak się to wszystko ułoży i jak coś to możemy jakoś ogarnąć współpracę. Więc podróżowałam sobie po Nepalu ze swoim laptopem malutkim i pisałam transkrypty z jego podcastu. Teraz skoczę do talentu, to bardzo zaspokajało moją potrzebę uczenia się, bo jednym z moich Top 5 talentów jest Uczenie się – Learner.  Ja przez to że słuchałam podcastów i mogę pisać, czułam że bardzo dużo się uczę, więc to było bardzo fajne, bo od razu zaspokajałam tą potrzebę uczenia się. Po powrocie z Nepalu też zaczęłam pisać bloga, na początku tamtego roku i stwierdziłam: ok, lubię pisać, może zacznę robić copywriting. Założyłam sobie konto na upwork, to jest platforma dla freelancerów i stwierdziłam: ok mam już jakieś teksty napisane, mam teksty na blogu. Napisałam kilka darmowych tekstów, dla klientów z Australii, dla ludzi z którymi miałam kontakt i jakoś tak się to wszystko potoczyło. Natomiast w pewnym momencie, pisałam też teksty związane z jogą. To też się bardzo łączyło z moimi zainteresowaniami, ale doszłam do momentu w którym miałam bardzo dużo zleceń i tutaj znowu skoczę do jednego z moich talentów – czyli Aktywator. Miałam tendencję do tego, że nie potrafiłam dobrze ocenić czasu, który bym poświęcała na te zlecenia. Zaczęłam dostawać bardzo dużo zleceń, na bardzo dużo tekstów i to były bardzo często teksty na które miałam bardzo wysoką stawkę, natomiast to nie były interesujące tematy, więc ja czułam że się po prostu wypalam, bo piszę na tematy które mnie nie interesują i muszę spędzać bardzo dużo czasu na research tych tematów i w tamtym momencie, to było właściwie ze trzy miesiące temu. Po sześciu czy siedmiu miesiącach bycia copywriterem właśnie trafiłam do Ciebie Kasiu, gdzie zaczęłyśmy pracować, właśnie nad rozwojem moich talentów, pewnie jeszcze o tym trochę wspomnimy. Ja też w tamtym momencie stwierdziłam, że może w tym momencie odstawiam trochę copywriting na bok. Dlatego że zaczęłam się trochę wypalać i ruszyłam tu trochę bardziej do odpowiadających moim talentom i moim potrzebom zadaniom. W tym momencie zajmowałam się strategiami na social media, czyli też bardzo fajnie wypełniało mi to moje potrzeby Futuristic. Też pewnie jeszcze o tym wspomnimy czyli planowanie różnych strategii i zaczęłam pracować z indywidualnymi klientami, pomagając im rozwijać ich profile społecznościowe. W tym momencie pracuję dla firmy zajmującej się pozycjonowaniem stron. Właściwie w tym momencie łączą się wszystkie rzeczy, copywriting, zajmuję się profilami społecznościowymi i jeszcze kilka innych rzeczy związanych już z SEO i pozycjonowaniem i bardzo to lubię, więc jest super.

Kasia BieleniewiczSuper, czyli tak na prawdę intuicyjnie trochę wybierałaś rzeczy które Ciebie interesują i też dawałaś sobie, taką przestrzeń tak jak słyszę na to żeby się uczyć, zdobywać to doświadczenie, ale bez takiego lęku. Myślę też, że to Twoje pokolenie ma też trochę fajnie bo macie mniej ograniczeń. Urodziłaś się już jak internet istniał, jak już wszystko było to dostępne i też często dla wielu osób tak jak ja obserwuje i rozmawiam wiele osób ma ten problem że musi bardzo dużo rzeczy umieć, mieć najlepiej dyplomy, kursy, mnóstwo wiedzy, zanim w ogóle cokolwiek zrobi. Też trochę może dlatego że Ty masz aktywatora. To też taki talent który popycha Ciebie do działania, do robienia różnych rzeczy, ale myśląc też o innych osobach, że czasami szkoda tracić czas na naukę czegoś, co potem stwierdzimy że to nie jest to i przetestowanie, zobaczenie nawet tak jak wspominałaś za darmo, czyli na zasadzie wolontariatu, takiego trochę stażu/praktyk, czy to w ogóle nam odpowiada czy nie. Wiesz co, chciała bym żebyśmy porozmawiali teraz o organizacji czasu pracy, bo freelance czy cyforwy nomad, czy praca zdalna to są takie fajne tematy. Fajne, modne, każdy by tak chciał pracować, ale nie każdy wie z czym to się wiąże i jak ta praca realnie wygląda, z jakimi trudnościami. Ja też nagrywałam o tym odcinki, dlatego chciała bym posłuchać Twojej wersji tej pracy, jak u Ciebie to wygląda. Bo gdy pracujemy na etacie czy też u kogoś, ktoś nam organizuje tą przestrzeń pracy czy też przestrzeń biurową czy zadania, czy nawet organizację, sprawdzanie, monitoring tego jak ta praca wygląda. A jak pracujemy sami, no to jest zupełnie inny typ pracy i też nie dla każdego on jest odpowiedni i też nie każdy sobie z nim tak radzi, albo też długo musi się uczyć takiego swojego systemu pracy. Jak Ty dochodziłaś do tego jak pracować, jak dochodziłaś do tego systemu pracy własnego, tak żeby on mógł rzeczywiście u Ciebie działać.

Kasia Szatyłowicz: Wiesz co, ja myślę że to jest nadal coś co ja się sama uczę. Natomiast myślę że już po tym prawie roku tego jak zaczęłam freelancing już mam zbudowane właśnie pewnie systemy. Muszę wspomnieć, że tak jak Ty mówiłaś, że freelancing nie jest dla wszystkich i na pewno nie jest dla osób, pewnie w zależności od tego co robisz jako freelancer, ale na pewno nie jest dla osób które nie potrafią rozgraniczyć tego czasu prywatnego, z czasem zawodowym, którzy nie lubią pracować w środowisku dynamicznym. Ja jako freelancer, pracując z kilkoma indywidualnymi klientami, spotykam się bardzo z takimi sytuacjami gdzie musiała bym np. online o 11 w nocy, dlatego że klient do mnie napisał, że klient miał jakąś sprawę, że klient do mnie zadzwonił. Co do organizacji czasu, ja nie jestem osobą zorganizowaną tak naturalnie, jakby nie przychodzi mi to naturalnie. Natomiast to co mi na pewno pomaga to to że zaczęłam prowadzić sobie dziennik i zaczęłam bardzo skrupulatnie prowadzić sobie listy do zrobienia. Bo też tutaj wspomnę o tym że mam Osiąganie – Achiever na 1 miejscu, więc dla mnie bardzo dużą satysfakcję sprawia to że mogę sobie coś wykreślić z listy do zrobienia. To na pewno bardzo pomaga, w pewnym momencie czułam się już tak niezorganizowana, tak przytłoczona ilością zleceń, że postanowiłam że będę sobie planowała każdy dzień godzinowo. To naprawdę działało, to może brzmieć po prostu bardzo jakby, że to jest takie restrykcyjne i w ogóle jak tak można planować swój dzień co do godziny, ale te pierwsze 8 godzin, czy tam 8 godzin pracy które mam w ciągu dnia, jeżeli jest zaplanowałam, to naprawdę udawało mi się wszystko fajnie wykonać. No tak jak mówię dla mnie w tym momencie najbardziej pomagają listy i to że ze swoim zespołem też pracujemy, używamy na przykład asany, gdzie mam napisane wszystkie zadania, mam je wypisane w perspektywie czasu, więc jestem w stanie sobie rozlokować czas, który jest mi potrzebny na wykonanie tych zleceń, ale listy no niestety listy. Też warto pamiętać o tym, że właśnie jako freelancer Ci się wydaje że możesz pracować kiedy chcesz, gdzie chcesz, ale trzeba też pamiętać że masz swoje życie personalne i na przykład, dla mnie bardzo ważne jest to, że ja muszę wyjść z domu. Ja nie potrafię pracować z domu, próbowałam przez 3 miesiące po prostu pracować, czy do śniadania, już sobie otwierałam swój laptop, czy właśnie jedząc, czy po prostu będąc w domu i niestety nie sprawdziło mi się to. Jestem totalnym nieproduktywna, znajdowałam milion rzeczy, dzięki której mogłam prostu prokrastynować, domownicy mnie zawsze rozpraszali, więc na pewno bardzo ważnym punktem jest to że żeby wyjść z domu. Ja w tym momencie dzięki temu założyłam swoją firmę w Danii, mam swoje własne biuro, własne biurko, przy którym mogę pracować, więc zawsze staram się wyjść z domu jeżeli pracuje i ważne jest też to jak pracowałam w domu, to zabrzmi śmieszne, ale takim protipem jest to żeby się ubrać jakby się pracowało. Bo jeżeli wychodzi już z łóżka, jesteś w piżamie i siadasz do swojego laptopa to zagwarantuje Ci, że za 5 minut wstaniesz, zrobisz sobie kawę, przejdziesz się, podlejesz kwiatki, zrobić wszystkie rzeczy, tylko żeby nie pracować. Natomiast kiedy zaczęłam się ubierać jakbym wychodziła do pracy i wtedy siadałam do laptopa, to od razu w Twoim umyśle trochę coś się przedstawiało i byłam dużo bardziej skupiona.

Kasia BieleniewiczPowiedziałaś o fajnych rzeczach, takich różnych swoich tipach i obserwacjach i tutaj chyba taką ważną rzeczą o której mówiłaś ale nie była ona wprost, było takie poznanie siebie. Bo powiedziałaś o tym że, wiesz że musisz się ubrać, dzięki temu się bardziej komfortowo czujesz, prowadzisz swój dziennik, robisz listę zadań, ale wiesz też że potrzebujesz ludzi do tego. Żeby to wszystko wiedzieć musimy sami się poznać, często jest tak że czytamy książki, słuchamy innych jak oni pracują zdalnie, a to w ogóle do nas nie pasuje. Tak samo jak są osoby które bardzo dobrze produktywnie rano działają, mogą wstać o 4, 5 i dobrze pracować, a są osoby które wieczorem są bardzo produktywne i wieczorem mają super pomysły jak jest cisza spokój. Co Ci pomogło lepiej poznać siebie właśnie w tej pracy bo to jest zupełnie inna przestrzeń niż praca etatowa.

Kasia Szatyłowicz: Wiesz co, tutaj mogę polecić jedną książkę, którą przeczytałam jak miałam 17 lat, która totalnie zmieniła moje podejście do tego jak zaczynam dzień i ona się nazywa Miracle Morning – Hal Elrod (Fenomen poranka). Ta książka mimo że jest napisana dosyć takim prymitywnym językiem, ale to była pierwsza, do której ja mam wielki sentyment, pierwsza książka właśnie z zakresu tych książek self-help. Jej koncept wykonywania tych poszczególnych czynności o których Hal pisze w tej książce, na prawdę pomogły mi ustalić jak chce zacząć swój dzień, jaki chce mieć rytm swojego dnia, tak jak wspominałam, dla mnie bardzo ważne jest to żeby czuć, że coś osiągam każdego dnia. Na przykład w tym momencie wiem też, że mam tak zwany trigger, na przykład, zanim zacznę pracę muszę mieć z sobą kawę, jak już mam kawę, to już wiem że mogę otworzyć laptopa, to są jakby takie powtarzalne czynności, dzięki którym jakby wykonuję jedną czynność i od razu zwalnia się coś w mojej głowie, że wykonuję drugą czynność. Ta książka była super. Na pewno, to co mi teraz pomaga to jest to też, że chodzę bardzo wcześnie na siłownie, też zawsze myślałam, że nie jestem osobą która może robić rzeczy rano, ale stwierdziłam że przez to że lubię osiągać i zawsze czuć że już coś zrobiłam, że już mam jakąś część dnia za sobą i ona była produktywna. Ja strasznie nie lubię swojej nieproduktywności i swojej prokrastynacji, ale też nie lubię tego o innych, więc dla mnie jest bardzo ważne to słowo, bardzo modne, produktywność. Właśnie siłownia rano, medytacja i pisanie, to są takie trzy czynności, dzięki którym gdy wiem, że już mam je wykonane to wiem, że mogę zacząć swój dzień i już czuję że już coś mam osiągnięte i mogę ruszyć dalej więc bardzo polecam książkę.

Kasia Bieleniewicz: Jeszcze wcześniej wspominałaś o dwóch takich tematach, dwóch rzeczach. Jedna to jest dziennik, a druga to są ludzie i też do nich chciała bym wrócić. Zaczęła bym chyba od ludzi, bo ja też mam dużo w swoich kręgu osób które są bardzo towarzyskie, świetnie sobie radzą w kontaktach z ludźmi, potrzebują ludzi i też kontakt z ludźmi dodaje im energii i też z doświadczenia wiem, że ich próba pracy zdalnej z domu, powodowała w nich takie ogromne nieszczęście wewnętrzne, więc wiesz, ktoś potrzebuje mieć kontakt z ludźmi a siedzi w domu, nie ma motywacji takiej większej więc też myśląc o freelancie, o pracy zdalnej, dobrze jest sobie przemyśleć to, zobaczyć kim jestem. To dla mnie praca, bardzo lubię kontakt z ludźmi, potrzebuję tych kontaktów, być może co-work właśnie jest najlepszą formą, wtedy praca z ludźmi i nawet praca indywidualna, ale gdzieś to wśród ludzi i myślę że w każdym mieście są, nawet tutaj w mieście którym ja mieszkam też są takie dwa miejsca gdzie można dołączyć pójść i popracować później z innymi, a druga rzecz za zapewnienie sobie takiego środowiska, bo my też o tym trochę rozmawiałyśmy wcześniej, że nawet jeżeli pracujemy zdanie w domu, czy też mamy swoje biuro, to dobrze być takie środowisko wspierające ludzi przedsiębiorczych, albo ludzi podobny do nas, którzy też osiągają , czyli tak jak Ty, są nastawieni na pracę, są produktywni, którzy ciebie do przodu ciągną dodatkowo i to jest bardzo ważna pod kątem własnego rozwoju, bo my też musimy w siebie inwestować, my też musimy siebie rozwijać, uczyć się nowych rzeczy, tylko jak Ty sobie radzisz, z tym brakiem ludzi, z potrzebą kontaktu rozwoju?

Kasia Szatyłowicz:  Właśnie widzę że poruszyłaś kilka tematów, może zacznę od tego właśnie związanego z samotnością. To jest akurat bardzo częste, właśnie dla osób które które mają wysoko załóżmy te talenty związane z domeną budowania relacji i właśnie potrzebują w pracy z klientem z pracy z ludźmi po prostu, kontaktów z ludźmi. Wiem że one mogły się zmagać się właśnie z takimi rzeczami typu samotność, jakby po prostu potrzebują tego kontaktu. Natomiast ja jestem osobą bardzo komunikatywną i bardzo kontaktową, ale moje te talenty związane właśnie z domeną budowania relacji są poza pierwszą dziesiątką i ja lubię to. Lubię być osobą kontaktową, jestem też na pewno osobową bardzo ekstrawertyczną, ale nie mam aż takiej potrzeby. Przynajmniej w ostatnich latach, zaczęłam bardzo szanować i bardzo lubię swoją własną samotność, swój czas dla siebie po prostu, więc ja z tym nie ma problemu. Natomiast tak jak wspomniałaś, na temat mojego rozwoju,  jednym z aspektów mojej pracy z indywidualnymi klientami, było to, że ja byłam sama pozostawiona sobie, to ja byłam w tej roli eksperta, a oni byli w tej roli klienta, któremu ja muszę pomóc i któremu ja muszę jakby przekazać swoją wiedzę i nie było jakby coś tego feedbacku, bo zazwyczaj osoby które zatrudniają kogoś, osoby żeby pomóc w działaniach marketingowych w internecie, po prostu nie mają o tym zbyt dużej wiedzy i to było dla mnie też bardzo ważną lekcją, bo ja stwierdziłam że ja muszę albo bardzo dużo edukować się sama, albo szukać tego feedbacku w innych rodzajach pracy. Dlatego też mam teraz kilku klientów indywidualnych, natomiast przeniosłam się też, bo zostałam zatrudniona w firmie w której pracujemy zdalnie, w tym momencie mam już swój team, grupę osób z którymi się zawsze komunikujemy codziennie na slacku, osób które są dużo bardziej doświadczone ode mnie w tym co robią, czy w marketingu, czy związane z naszym narzędziem SEO, czy mogą dać mi feedback. Czyli ja już nie czuję się tą osobą która ma wiedzę w jakimś tam zakresie i jedynym sposobem jakim mogę się uczyć było by robienie kursów. Więc, to też jest dla mnie bardzo ważne bo to była dla mnie lekcja życia, co do tego że ja nie wiem wszystkiego, że ja lubię mieć kogoś kto mi powie: ok, ale to możesz zrobić lepiej, ale tutaj  jest taki inny sposób. Więc, to jest coś czego mi bardzo brakowało w pracy z klientami indywidualnymi, szczególnie że ja jestem osobą młodą, na prawdę sporo przeszłam różnych kursów, związanych z freelancingiem czy marketingiem, też to jest kierunek który studiuje. Mam tą wiedzę i wiem że mam te umiejętności, natomiast nie jestem tutaj alfą i omegą, a trzecim aspektem który poruszyłaś to są właśnie te grupy wsparcia, czy grupy mastermindowe, czy po prostu osoby, które mają like minded. Osoby które mają to dążenie do tego, żeby być coraz lepszymi i dla mnie tutaj chyba najlepszym takim narzędziem kiedy miałam jeszcze trochę więcej czasu, bo w tym momencie trochę inaczej to wygląda to były po prostu grupy na facebooku. Szczególnie grupy założone przez kobiety, dlatego że widzę w Polsce taki drive do przedsiębiorczości mają głównie kobiety, więc tam też znalazłam większość swoich klientów, co jest też bardzo ciekawe, bo oprócz upworka o czym wcześniej wspominałam tych platform dla freelancerów, można też szukać pracy przez rekomendacje, i po prostu na grupach na facebooku. Więc jeśli mam jakieś pytania związane ze swoją pracą, czy jakiekolwiek pytania związane z przedsiębiorczością, biznesem, to zazwyczaj kierowałam pytania do kobiet  w grupach wsparcia.

Kasia BieleniewiczWcześniej poruszyłaś jeszcze jeden temat, temat dziennika i to jest coś do czego ja trochę wracam, to jest osobiście. To jest coś co kiedyś bardzo doceniałam, a teraz trochę przez brak czasu i przez to, że stwierdziłam że to nie jest coś aż tak bardzo ważnego, zaprzestałam, ale też teraz do tego wracam, dlatego pytam o dziennik. Twoim jednym z talentów w top 7 jest indywidualizacja, to jest też taki talent który pomaga oprócz tego że widzi z innej strony u każdej z osób które spotykamy, jest też fajnym talentem do obserwacji siebie, do tego żeby siebie poznać, zobaczyć co lubimy, jakie są nasze potrzeby itd. Ja jak byłam mała, dużo młodsza, pisałam pamiętniki i pisałam ich mnóstwo, miałam ogromną ilość pamiętników i z tego co pamiętam, one mi potem pomagały w takim uporządkowaniu myśli różnych. Przelaniu czegoś na papier, tam sobie robiłam często wykresy, plusy i minusy czegoś. Myślę że to było tak fajne, taka umiejętność komunikacji z samym sobą bo to jest chyba główna rzecz tego dziennika, a takim aspektem, który jest takim pożytecznym jest, jak robię podsumowanie roku czy też kwartału to można do tego wrócić i nawet przemyślenie struktury teraz tego dziennika który ma nam pomagać. Czy to ma być dziennik w którym zapisujemy ważniejsze wydarzenia, jakieś mini sukcesy, albo obserwacje, albo rzeczy które dla mnie były ważne. To jest myślę że coś takiego fajnego, jestem bardzo ciekawa jak Twój dziennik wygląda, jak Ty go planujesz, jak Ty go organizujesz?

Kasia Szatyłowicz: Wiesz co, warto też wspomnieć, jak byłam młodsza, zawsze też lubiłam pisać. Natomiast u mnie to było trochę w inny sposób, bo ja nigdy nie miałam wystarczająco dużo determinacji żeby pisać go codziennie i jak go przestawałam pisać codziennie, to się z tym bardzo źle czułam i przestawałam go pisać w ogóle, miałam taką bardzo samokrytykę jeśli chodzi z tym pisaniem. Dlatego przez ostatnie lata, załóżmy liceum, gimnazjum już w ogóle nie pisałam nic, ale do pisania wróciłam właśnie w ostatniej klasie liceum i w Australii i w tym momencie mój dziennik, tutaj też go mam obok siebie, tak naprawdę spełnia bardzo dużo ról. To nie jest tak że tylko zapisuje swoje plany, czy listy. Dla mnie główną rolą jaką spełnia dziennik jest to, że wszystkie myśli które mam tutaj przelewam na papier, bo ja mam bardzo dużo myśli, one są bardzo  chaotyczne, nie ukrywam jestem osobą dosyć chaotyczną i też to że mam Ideation i to że mam Aktywatora. Ja mam bardzo dużo pomysłów, bardzo dużo rzeczy się dzieje i ja bardzo szybko reaguje do różnych sytuacji i warunków. W tym momencie mój dziennik to jest taki misz masz, to jest coś co sprawia że jest super, jest tak bardzo personalny, na pewno. Robię listy rzeczy do zrobienia, bardzo często. Zaczęłam też robić planowanie 12 tygodniowe i to też robię w tym dzienniku, czyli moje cele na 12 tygodni, właśnie 2 tygodnie temu skończył mi się ten pierwszy cykl planowania. Więc zapisywałam też rzeczy do zrobienia właśnie w perspektywie, ale też przez to że mam Futuristic na 2 miejscu, to mój dziennik jest też miejscem, gdzie ja zapisuje takie swoje plany na prawdę długoterminowe, albo po prostu marzenia, to jest zazwyczaj w formie map myśli i po prostu zawsze sobie je przeglądam, tak do tyłu, załóżmy trzy miesiące wcześniej i czy jestem chociaż trochę bliżej do tego co sobie zapisałam te trzy miesiące temu. Co więcej, oczywiście piszę sobie wszystkie myśli, bo tak jak mówisz Individualization jest takim talentem który pozwala Ci na taką introspekcję, więc ja też w ostatnich latach też przez to, że medytuję, że podróżuje dużo, zaczęłam trochę bardziej skłaniać się w tą stronę introspekcji. To ja też po prostu zapisuję swoje myśli, analizuje swoje wydarzenia, sytuacje z danego dnia, w ogóle, piszę codziennie, bardzo źle się czuję jeśli nie piszę codziennie. Nie dlatego że tak jak wtedy kiedy byłam dzieckiem, że mam samokrytykę, ale dlatego że mam taką potrzebę zapisania tego wszystkiego i przelania na papier, to również ze względu na to że jako Aktywator, na przykład w związku z moją pracą, mam bardzo  zleceń i mam bardzo dużo rzeczy do zrobienia i muszę sobie to wszystko uporządkować na papierze, żeby o tym wszystkim nie myśleć. Więc tak na prawdę w tym momencie służy to do wszystkiego, również do afirmacji bo też dzięki książce Hala, którą przeczytałam zaczęłam czytać afirmację które w magiczny sposób się zawsze spełniają oczywiście z dodatkiem ciężkiej pracy, ale na prawdę działają, więc wszystko. To jest bardzo duży misz masz, jest też tak jak Ty wspomniałaś dla Ciebie, takim trochę podsumowaniem, czy kwartału, czy roku, możesz sobie zawsze przejrzeć, jakie miałaś cele na początku, co Ci się udało osiągnąć. To dla mnie jest tak samo, ja widzę też, bardzo często, szczególnie w okresie trzech miesięcy, jak mi się zmieniają moje schematy zachowań, czy myślenia. To jest na prawdę zarówno fajne na płaszczyźnie życia zawodowego jak i personalnego.

Kasia Bieleniewicz: To też Tobie i słuchaczom pokażę, co używam, ja mam taki planner od Agnieszki Zapory, plannerka. On jest taki fajny bo ma taki fajny autorski podział. Ma plany kwartalne, półroczne, miesięczny, tygodniowe. Dużo miejsca na notatki, na plany na cały 2017, 2018, 2019 rok. Ma właśnie rozpisane cele trochę na zasadzie habbit trackera, że sobie zaznaczasz, odhaczasz, co masz zrobione. Oprócz tego są właśnie plany miesięczne całe, tygodniowe i potem są dzienne. Więc jest tego bardzo dużo. Ja mam bardzo duży problem z plannerami bo dla mnie były bardzo niefunkcjonalne te wcześniejsze, bo tam było za mało miejsca na notatki a tutaj jest fajnie to zrobione. Więc ja używam tego plannera i jestem z niego bardzo zadowolona. Myśląc jeszcze trochę o tym o czym rozmawiamy dzisiaj czyli o organizacji pracy, też na pewno masz jakieś książki, kursy, aplikacje, metody, które Ci pomagały to wyznaczyć, czy możesz trochę o tym troszeczkę opowiedzieć?

Kasia Szatyłowicz: Wiesz co ja generalnie mam Uczenie się w Top 5 więc dla mnie robienie wszelkich kursów i czytanie książek to jest po prostu codzienność.

Kasia BieleniewiczAle na pewno też masz takie które przeczytałaś, które nie były ciekawe, a masz takie które rzeczywiście pomogły Ci, bo książek i kursów jest mnóstwo a nie wszystkie są skuteczne.

Kasia Szatyłowicz: Jeżeli chodzi o książki to może zacznę od tego, że jest książka Agnieszki Skupińskiej – Jak zarabiać na pisaniu którą ja przeczytałam zanim zaczęłam robić copywriting jak jeszcze byłam w Australii, jak jeszcze nie wiedziałam że będę zarabiać na pisaniu. W tamtym momencie to była chyba jedyna książka w Polsce dotycząca freelancingu czy copywritingu więc to na pewno mogę polecić, by myślę że to co Agnieszka napisała jest dosyć uniwersalne w pracy freelancera, ona ma opisane organizację pracy, szukanie zleceń. Ja głównie robiłam kursy, mam dostęp do platformy Linkedin, to jest platforma platforma e-learningowa, nazywa się Lynda, połączona z Linkedin na którym ja robiłam bardzo dużo kursów, bo robiłam zarówno z Google Adwords, z Facebook Ads. Bardzo polecam sprawdzenie tej platformy, bo tam są kursy ze wszystkiego od IT po księgowość. Co jest fajne na temat tej platformy Lynda.com jest to że po zakończeniu tych kursów dostajesz certyfikat który możesz sobie wstawić w swoim profilu na Linkedin. Ciekawa historia też jest taka, że ja teraz trochę jako freelancer mam pracę studencką na Uniwersytecie, którą dostałam dzięki temu, że wstawiłam te swoje kursy na swojego Linkedina. Bo odezwała się do mnie jedna z kobiet która pracuje na Uniwerystecie, bo potrzebują właśnie kogoś kto ogarnia marketing czy strony itp. i to właśnie dzięki temu. Co do aplikacji, ja używam Asany, to do tego co już wspomniałam, żeby ustalić swoje zadania. Jeżeli chodzi o takie platformy dla freelancerów typowo to: upwork, freelancer i używam też fivver.com. Książki, bardzo ważne, dwie, może nie stricte pracy freelancera, ale które mi pomogły mojej organizacji pracy jako freelancer, to oczywiście 4 godzinny tydzień pracy Tima Ferrissa, to jest w sumie klasyk, Tim dużo mówi tam o automatyzacji, żeby nie sprzedawać swojego czasu, tylko automatyzować wszystko. Druga książka bardzo ważna dla mnie, w sumie jeszcze dwie bardzo ważne książki, bardzo połączone, jedna to jest Deep Work (Głęboka Praca) – Cal Newport, która pozwoliła mi nauczyć organizować pracę w takich sposób, żeby jak najbardziej eliminować ryzyko dystrakcji, bo nie oszukujmy, jeżeli pracujesz w marketingu, z mediami społecznościowymi to Twój facebook będzie włączony i próba zrobienia tego tak, żeby się nie zaglądało i nie reagowało na każdą wiadomość która jest totalnie nie związana z Twoją pracą, jest bardzo ciężkie, to jest wielka pokusa. Ta książka pozwoliła mi w trochę bardziej racjonalny sposób pochodzić do marketingu, bo przecież jak to, ja nie mam przecież takiej możliwości 100% skupienia w marketingu dlatego, że muszę być zawsze online, to nie jest tak że mogę wyłączyć laptopa i robić jakieś rzeczy związane z moją pracą. Moja praca polega na tym że ja mam włączonego, Facebooka, Instagrama i Linkedina i no niestety trzeba się nauczyć to wszystko rozdzielać i skupić na jednym zadaniu które robię w tym momencie. Ostatnią książką którą chcę polecić, to nie jest też książka związana z freelancingiem jako tako, natomiast bardzo mi pomogła w organizacji mojego czasu pracy, ale też w organizacji takiej mojej strategii na to gdzie ja chcę być jako freelancer, w perspektywie czasu, i to jest książka Esencjalista – Greg McKeown. To jest książka która w bardzo fajny sposób pozwala Ci spojrzeć na Twoje priorytety w życiu. I też tutaj warto wspomnieć jako że też mówimy o talentach, osoby które mają Aktywatora i które mają Aktywatora który jest niedojrzały, to niestety bardzo często zmagają się z tym problemem skakania z projektu na projekt, zaczynania 50 rzeczy, na które kompletnie nie mają czasu, których nie dociągają do końca. U mnie też Osiąganie na 1 miejscu i taka moja duma nie pozwala mi nie osiągnąć tego, jakby nie dociągnąć projektu do końca, ale niestety to jest często przy bardzo dużym wysiłku i kosztem mojego zdrowia i mojego czasu prywatnego. Natomiast ta książka jest bardzo przydatna dla osób z Aktywatorem szczególnie dla osób które freelancują, bo to jest też takie trochę ostrzeżenie przed tym żeby nie brać dużo na siebie, żeby umieć wybrać swoje priorytety i dążyć do tego żeby je cały czas rozwijać, zamiast 10 projektów które nie przynoszą rezultatu. Więc to są moje takie polecenia.

 

Kasia Bieleniewicz: Super! Wiele z nich myślę że słuchacze też mogą znać bo są dosyć popularne w Polsce ale dobrze do tego wrócić i odświeżyć te lektury zawsze jeżeli ten temat Was interesuje. Powiedziałaś jeszcze o kilku rzeczach wcześniej. Pierwsza to o takiej trudnej sztuce mówienia nie i robienia takiej selekcji, czegoś, co albo przynosi nam najwięcej pieniędzy, albo najwięcej satysfakcji, albo jest zgodne z tym co lubimy robić i wiem że Ty też robiłaś taką selekcję. Nawet podczas naszej pracy robiłaś taką selekcję, tego co Tobie już nie służy i co nie daje Tobie takiego fanu, takiej energii, nie jest zgodne z tym całym dużym planem, bo tak jak wspomniałaś wcześniej, dobrze jest robić różne rzeczy, zobaczyć w których obszarach dobrze się czuję, co mi dobrze wychodzi, za co dostajesz największe wynagrodzenie, co mogę zautomatyzować i często my tego nie widzimy na początkowo ale wiele, tych rzeczy, tematów, które robimy łączy się ze sobą i można połączyć wiele z nich. To nie jest tak że ten temat się nie łączy z tym i sama powiedziałaś, że te doświadczenia, różne które miałaś, spowodowały to, że w tej pracy w której teraz jesteś możesz się spełniać i to nie jest jeden temat tylko wiele obszarów w jednej pracy się zawiera.

 

Kasia Szatyłowicz: Dokładnie. Tutaj też warto wspomnieć, że właśnie jest taka pułapka o której cały czas wspominasz, szczególnie dla osób z Aktywatorem, że można wpaść w taki wir robienia i przyjmowania zleceń bez końca. Też bardzo ważne jest to o czym wspomniałam na początku, że trzeba umieć ustalić sobie swoją strategię, szczególnie dla osób pracujących jako freelancer w marketingu. Na przykład, ja zauważam, że bardzo dużym problemem jest to, że te osoby nie potrafią zrobić własnego marketingu, jakby swoich usług. Przez to wpadają w błędne koło, brania zlecenia za zleceniem i bez takiego na prawdę myślenia o tym czy to jest to coś co chciałbym robić. Tutaj też warto wspomnieć, bo ja też byłam w takiej sytuacji, że to jest najczęstszy problem dla osób które dopiero zaczynają, bo wydaje nam się że nie mamy portfolio, nie mamy udokumentowanej  pracy więc bierzemy wszystkie zlecenia, które nam wpadną, nie zastanawiając się nad tym że część z nich będzie dla nas bardzo nieinteresująca i mimo to że dostajemy za to pieniądze to po prostu nie będziemy szczęśliwi. Ja właśnie przez to że robiłam copywriting i zaczęłam to robić dla osób i dla klientów który był dla mnie kompletnie nie interesujący, przez to że się wypaliłam. Dla mnie to też była bardzo duża lekcja życia, trzeba też wyjść z takiego założenia, że to nie jest tak że Twój klient to musi znaleźć Ciebie. Warto też pamiętać o tym, że Ty jako freelancer też masz prawo i nawet powinieneś wybierać swoich klientów i osoby z którymi chcesz pracować i mówić nie do projektów i klientów którzy nie odpowiadają Ci i to jest mega ciężkie bo wydaje Ci się że skoro będziesz mówić nie i nie będziesz brać projektów i zleceń które dostajesz, że nie uda Ci się znaleźć odpowiedniej ilości projektów czy odpowiedniej ilości zleceń żeby z tego wyżyć. Więc na początku ważne jest ustalenie swojej strategii, dla kogo chcesz pracować, z kim chcesz pracować i nauczyć się mówić nie, po to żeby mieć tą przestrzeń, żeby zastanowić się gdzie chcesz dalej iść, jak chcesz żeby to dalej wyglądało i co tak na prawdę chcesz robić. Ja sobie zawsze robię taki przegląd moich klientów i moich projektów i zastanawiam się czy to jest to co chcesz robić przez następny miesiąc, trzy miesiące, sześć miesięcy i jeżeli coś jest nie tak i jest możliwe do zmiany to albo rozmawiam z moim klientem, albo mówię, ok, to nie jest odpowiednia rzecz, jest coś lepszego co na mnie czeka, ale w tym momencie nie mam przestrzeni w swoim życiu i grafiku na to żeby te fajniejsze rzeczy zaprosić do swojego życia.

Kasia Bieleniewicz: Też powiedziałaś bardzo ważną rzecz. Kiedy zaczynałam dopiero z podcastem, są rzeczy które przychodzą i trzeba wszystko z tych rzeczy brać bo to jest okazja, a po dłuższym czasie niektóre z tych projektów które były w trakcie, stwierdzałam że to wcale nie była taka super rzecz i coś innego się pojawia co jest jeszcze fajniejsze, a ja nie mam przestrzeni czasowej na to, bo ja wzięłam już jakieś rzeczy. Myślę że praca freelancera, która nie jest do końca taka pewna i stabilna, chyba że jest na kontrakcie, to jest taka praca w której sami musimy zadbać ile zarabiamy, jak pracujemy i umiejętność takiego blokowania czasu i godzin, to o czym mówiłaś wcześniej, na zadania które mamy do wykonania w przestrzeni miesiąca, tygodnia, czasu całego. Myślę że to jest trudna sztuka i też nie można tego od razu zrobić i tego też się uczymy. Jestem bardzo ciekawa, takie moje ostatnie pytanie dla Ciebie. W jaki sposób Ty planujesz zadania, bo dla mnie np. taką dużą trudnością Maksymalisty który jeszcze lepiej coś chce zrobić, jeszcze za mało jest, jeszcze doskonalić, doskonalić. Dla mnie np. taką dobrą poradą dla mnie samej jest to żeby sobie zaplanować godziny, konkretnie kiedy coś robię, bo ja mogę coś robić w nieskończoność, bo ja mogę robić, recenzję książki, grafiki, artykuł, mogę siedzieć cały dzień i jak nie zaplanuje sobie godzinowo, że to ma trwać od tej do tej godziny. Jak Ty sobie przeznaczasz na daną pracę, jak Ty to robisz?

 

Kasia Szatyłowicz: To tak jak wcześniej już wspominałam, przez to że mam Asanę, wiem jakie zadania i kiedy mają być wykonane i w tym momencie mi jest dużo łatwiej planować jak mam rozłożyć sobie czas na to żeby zrealizować te zadania. Tutaj odniosę się do swojego dziennika, gdzie w nim zapisuje listy rzeczy do zrobienia, to tak jak Ty, rozpisywałam sobie w ramach eksperymentu godziny i bardzo dobrze mi się z tym pracowało, natomiast teraz, może to zabrzmi śmiesznie, ale przez to że mój partner też pracuje zdalnie, więc mimo że ja staram się nie pracować, więc jak już się nam zdarzy pracować w domu, to on też jest osobą która powie mi, dobra Kasia, czas na śniadanie, czas na kawę. Ja myślę, że to jest coś co uczysz się cały czas, dlatego że sytuacja się zmienia, Twoja praca się cały czas zmienia, szczególnie jako freelancera, jest dosyć nieprzewidywalna, jeżeli pracujesz, załóżmy tak jak ja teraz też dla indywidualnych klientów, to to nie jest tak że masz pracę od 8-16 i potem wychodzisz, tylko tu też wchodzi asertywność, już w pracy z kimś i wyznaczenie bardzo jasno swoich granic, typu: dla mnie bardzo ważne teraz jest to, że zawsze włączam tryb samolotowy po godzinie 20, bo tak jak wspomniałam jak ja muszę odbierać telefon o 23 od mojego klienta z Polski, idąc spać, stwierdziłam, ok, ja nie chcę w ten sposób pracować, to nie jest zdrowe, dla mnie, dla niego ani mojego partnera. Więc też takim protipem jest to żeby ustalać sobie godziny i tego się trzymać, bo jeśli Ty nie będziesz broniła swojego czasu, to nikt nie powie Ci, ok, czas na odpoczynek, więc tryb samolotowy i rozpisanie wszystkich godzin jest super.

Kasia Bieleniewicz: Też na koniec ja podsumowując naszą rozmowę, polecamy oby dwie poznanie siebie, zobaczenie na zadania które nam zajmują strasznie dużo czasu, których nie lubimy robić. Być może zlecenie je komuś innemu, lub podzielenie się pracą, robić zadania które uwielbiacie robić i które sprawiają Wam dużą przyjemność i pójście w tym kierunku, bo praca ma być też przyjemnością. Zobaczenie jakie macie wartości, potrzeby, tak jak Ty powiedziałaś Kasia. Czy lubicie siedzieć wieczorem późno. Czy lubicie pracować rano, co jest dla Was ważne. Czy priorytetem jest dla Was rodzina, związek. Czy wieczorem chcecie mieć spokój i komfort, czy też skupiacie się na pracy, to jest dla Was najważniejsze i też to nie jest dla Was istotne czy pracujecie wieczorem czy w nocy, bo też jest taki okres, że można w taki sposób pracować i to też jest ok. Kasiu, bardzo Ci dziękuję za rozmowę, jeszcze na koniec, gdzie Ciebie szukać, gdzie można Ciebie znaleźć i zapytać o coś dodatkowo?

 

Kasia Szatyłowicz: Ok, dziękuję jeszcze raz bardzo za zaproszenie. Bardzo mi się miło rozmawiało i w ogóle się bardzo cieszę, że robisz podcast i szerzysz wiedzę na tematy poznawania siebie, czy pracy ze swoimi talentami bo myślę że to jest mega ważne, żeby ludzie znajdowali zajęcia które lubią robić, byli szczęśliwsi w swojej pracy. Natomiast gdzie  można mnie znaleźć? Piszę bloga który w tym momencie jest trochę umarły, ale mam zamiar do tego wrócić. Blog się nazywa: coffeyogadreams.com , ale jestem dużo bardziej aktywna na swoim instagramie, też związanym z jogą bo tak jak wspomniałam, też praktykuję, uczę jogi. Tam jest tak na prawdę hiper aktywna bo bardzo rozwijam swojego instagrama i piszcie do mnie na facebooku jeśli macie jakieś pytania związane z freelancingiem, pracą zdalną i podróżami. Zapraszam!

Kasia Bieleniewicz: Jeżeli macie ochotę Kasie też na żywo zobaczyć, czy też być może mieszkacie w Danii, to też zapraszamy tam, bo myślę że na kawę spokojnie się umówi. Super, ja wszystkie notatki, linki o których dzisiaj rozmawialiśmy znajdziecie w notatkach do podcastu. Ja od razu z takim małym ogłoszeniem. Zrobiłam taką migrację, od maja teraz zapraszam na katarzynabieleniewicz.com. Tam jest już całe moje biuro dowodzenia, tam wszystko znajdziecie, więc tam zapraszam.
Fajnie, dziękuję Ci Kasiu jeszcze raz, dobrego dnia, słonecznego i dobrego powrotu, do domu, do siebie.

Kasia Szatyłowicz: Dzięki bardzo.

 

Linki i osoby wymienione w odcinku:

Podcast możesz subskrybować poprzez:

Zostaw swoją recenzję w iTunes

Jeżeli podobał Wam się podcast, możesz zostawić ocenę w iTunes. To tylko chwila a dla mnie każda gwiazdka ma ogromne znaczenie.

Instrukcja:

Aby to zrobić zainstaluj aplikację iTunes na swoim komputerze z systemem Windows, zaloguj się, następnie w sekcji “Sklep” wyszukaj podcast “Tuż Przy Uchu”. Oprócz gwiazdek możesz też napisać kilka słów na jego temat. Dzięki takim osobom jak Ty, które zostawią recenzję, pomagasz mi docierać z podcastem do większej ilości osób kreatywnych i przedsiębiorczych 🙂

Dziękuję! 🙂

Rozmowa z Kasią za nami, zapraszam Was do notatek do tego podcastu, tam też pojawią się wszystkie rzeczy o których rozmawialiśmy, książki, aplikacje, miejsca w sieci. Jeżeli macie jakieś pytania, bądź też chcecie się podzielić swoim doświadczeniem, jak wygląda Wasza praca zdalna, jak Wy pracujecie, to zapraszam do kontaktu na katarzyna@bieleniewicz.com . Tam też możecie do mnie pisać lub też podzielić się swoim doświadczeniem, jak tam praca u Was wygląda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *