katarzyna@bieleniewicz.com

BIEGANIE PODSUMOWANIE – MAJ/CZERWIEC 2014

BIEGANIE PODSUMOWANIE – MAJ/CZERWIEC 2014

Dziś czas na małe podsumowanie.

Myślałam, że będzie ciężej, męcząco, trudno i że po jakimś czasie będę musiała wymyślać jakąś sprytną wymówkę, która usprawiedliwi mnie przed samą sobą.

A tu zaskoczenie, było naprawdę dobrze, założyłam sobie po prostu się rozbiegać, nie przesadzać, biegać tak jak mi podpowiada ciało, łączyć bieg z truchtem jak najdłużej dam radę. Tak też było, starałam się biegać minimum 5 km, oraz by trening trwał powyżej 30 minut.

W maju biegałam łącznie prawie 6 h, w czerwcu natomiast niecałe 4 h. Zaczęłam biegać od 12 maja i wszystko było super, do momentu wyjazdu do Warszawy, może trochę przegięłam z czasem biegania (jako początkująca) lub coś innego się stało i załatwiłam sobie kolano na jakieś 2 tygodnie. Próbowałam biegać krótkie dystanse, ale zaczęło boleć jeszcze bardziej i postanowiłam zrobić małą przerwę.

Wczoraj podjęłam kolejne wyzwanie, tym razem dołączyłam do osób które zobowiązały się biegać/chodzić codziennie od 7/07/14 do 31/08/14 minimum 2 km, Kamila Rowińska – jeden z lepszych coachów biznesowych w Polsce do wyzwania zaprasza na swoim fanpage. Jestem wielką fanką Kamili, bardzo ją cenię, mimo młodego wieku, ma za sobą wiele spektakularnych sukcesów i napisanych kilka książek.

Dla mnie jest to idealny czas, bo akurat zregenerowałam siły po poprzedniej kontuzji i mam nadzieję, że już nic nie stoi na przeszkodzie by wrócić do systematycznego biegania.

PODSUMOWANIE (12.05-30.06.14)

maj

czerwiec

WYBIEGANE KILOMETRY:

80,16 km – bieganie /maj-czerwiec i 30 km inna aktywność (aerobic, trening siłowy, chodzenie)

SPALONE KALORIE: 

Łącznie spaliłam 10509 kalorii, 4620 w maju i 5889 w czerwcu

SPADEK WAGI

0kg – ale to pewnie w związku z wzrostem mięśni, ale za to po 2 cm mniej w obwodzie ud.

plan

Bieganie może wydawać się proste, bo co to za filozofia wyjść i biegać? Najtrudniej jest codziennie zwyciężać, ignorować tego człowieczka w głowie, który mówi:

Nie dasz rady już dłużej biec.

A może dziś zrobisz przerwę? Przecież i tak dobrze Ci idzie jeden dzień przerwy będzie ok.

Zobacz jaka brzydka pogoda, naprawdę chce Ci się teraz wychodzić?

Wszystko siedzi w głowie, to takie nasze centrum dowodzenia, to od niej wszystko zależy. Dopóki tego nie zrozumiałam, zupełnie nie dziwię się, że po kilku razach, słomianym zapale sobie odpuszczałam. Pomaga mi też udostępnianie treningów z Endomondo na Facebooku, wiem, że niektórych może to drażnić (można przestać mnie obserwować),ale dla większości moich znajomych jest to duża motywacja i inspiracja do pracy nad sobą. A dla mnie zobowiązanie do systematycznego biegania, bo zobowiązałam się publicznie i jak przed sobą mogę po ściemniać, to przed innymi będzie mi głupio.

Ale gdy zaczęłam pracować nad sobą, swoim umysłem, myślami i bardziej zwracać na to uwagę, jest mi dużo łatwiej. Wystarczy wytrwać pierwszy miesiąc, gwarantuje, że bieganie wejdzie Wam w nawyk, a oczywistością stanie się wyjście poranne/wieczorne na trening.

Dla mnie to podwójna frajda, bo zostawiam wtedy wszystkie codzienne sprawy, mogę o tym nie myśleć, zostawić dzieciaki w domu i tylko słuchać energetycznej muzyki, korzystać z cudownego towarzystwa (zapomniałam jak bardzo lubię być sama z sobą) i podziwiać piękne mazurskie widoki.

JAK ZACZĄĆ BIEGAĆ? Na początku dużo nie potrzeba, wystarczy chcieć i obiecać sobie, że się nie poddam!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *